Kieliszki kryształowe – chwyt czy wymóg?

przez | 19 kwietnia 2021

Wykwintne wino wymaga odpowiednich kieliszków. Chwyt reklamowy? Otóż nie. Różne smaki wyczuwamy na różnych miejscach języka. Kształt kieliszka determinuje nam umiejscowienie na języku w jakie trafi pite przez nas wino. Nawet niewielkie różnice w kształcie wpływają znacznie na smak wina.

Niestety kieliszki kryształowe są droższe od wykonanych ze szkła sodowego. Różnica w smaku wina jednak jest znaczna. Wszyscy koneserzy wina nie wyobrażają sobie degustacji bez użycia kieliszków kryształowych. Do wyboru jest wielu producentów głównie z Europy.

Do młodych win czerwonych dobieramy kieliszki o pojemności 350 – 500 ml, o owalnym kształcie, zwężające się u góry.
Duże kieliszki 550-700ml o balonowym kształcie są idealne do win starzonych. Do szlachetnych win najlepiej stosuje się bardzo dużych kieliszków o pojemności do 1050 ml. Do białych i różowych win wytrawnych i półwytrawnych najlepsze będą niezbyt duże kieliszki o pojemności 300 – 400 ml lekko zwężające się ku górze. Do szampana i win musujących najodpowiedniejsze są wąskie kieliszki typu flute lub tulip. Porto i sherry należy podawać w małych, zwężających się ku górze kieliszkach.

Kieliszki do wina powinny być dobrane do rodzaju wina, aby właściwie ocenić jego właściwości smakowe, aromat oraz barwę. Powinny być wykonane z bezbarwnego, gładkiego oraz możliwie najcieńszego szkła. Cienkie szkło kryształowe najlepiej zdaje tu egzamin. Wino degustujemy trzymając kieliszek wyłącznie za nóżkę, aby niepotrzebnie nie ogrzewać wina. Nóżka więc, nie powinna być zbyt krótka.

Trzeba pamiętać, że zazwyczaj na kieliszki źle wpływa stosowanie zmywarek do naczyń, zwłaszcza domowych. Kieliszki dotykając się nawzajem rysuje się i może się potłuc. Zmywarka zwykle nie wypłukuje resztek detergentów. Zalecane jest więc mycie ręcznie kieliszków, wypłukanie zimną wodą, a następnie wytarcie do sucha czystą szmatką. Po długim okresie nieużywania kieliszka, należy go przepłukać w zimnej wodzie i wytarcie do sucha przed podaniem na stół.
Pamiętacie co mawiał najbardziej znany prywatny detektyw Koło popijając wino? Piszcie w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *